O Nas About Us

O Nas i o tym jak to wszystko się zaczęło

(50 głosów, średnia ocena 4.84 na 5)
O Nas
oraz o tym jak to wszys
tko się zaczęło
Psy towarzyszą Nam całe Nasze życie. Od najmłodszych lat zawsze "coś wielkiego na czterech łapach" było członkiem naszego "stada"... Bez tych wielkich , dobrodusznych ale bardzo stanowczych i delikatnych olbrzymów nie potrafimy już żyć. Bez względu na modę i ekonomię w Naszej hodowli będą na Was czekać najwspanialsze naszym zdaniem psy na świecie. Nasz początek z rasą to rok 2001 ,kiedy to pierwszy mastiff trafił do naszej rodziny. Bardzo szybko potrafiliśmy docenić wyjątkowość tej rasy i dojść do wniosku ,że to jest "TO" ,że ta rasa i żadna inna. Jeśli chcielibyśmy ją jednoznacznie określić, stwierdzamy że "jest pies i jest mastiff". Mastify są różne i bardzo elitarne, odpowiednika dla nich właściwie brak. Co do nas. Oboje z żoną jesteśmy po studiach wyższych, nie "żyjemy" z mastifów ,realizujemy się zawodowo w zupełnie innych branżach. Ceny w naszej hodowli to nie konieczność wymuszona naszą kondycją finansową ale gwarancja dla Was ,że nie sprzedajemy "byle czego", że nasze psy mają najlepszą opiekę z możliwych, najlepsze karmienie, opiekę medyczną, szczepienia ale i najlepszą starość . Mierzymy wartość naszych psów porównując je z najlepszymi nie tylko w Polsce ale Europie i na świecie. Wystarczy spojrzeć na zdobywane co roku tytuły naszych psów.
W swoim dorobku mamy już zatem 4 kę Interchampionów, ponad 20 championatów (w tym i championaty młodzieży) , wielokrotnych Zwycięzców Polski, Zwycięzców Polski Młodzieży, Championów innych krajów. Nasze szczenięta można oglądać na wystawach w Kanadzie, Niemczech, Czechach, na Węgrzech, Francji, Rosji. Nasze linie hodowlane możecie spotkać w USA, we Francji , od wielu lat w Holandii i Rosji , Niemczech ,Kanadzie ,praktycznie na całym świecie. Nasza hodowla w swojej międzynarodowej karierze ma już charakter globalny.
Szanowni Państwo.
Dajcie sobie szansę wybrać mądrze.
Mądrze wybrać hodowlę, mądrze wybrać Waszego pszyszłego mastiffa.
Nie znam hodowcy ,który pochlebnie wypowiadałby się o swojej konkurencji. Aby dać Wam szansę na weryfikację i obiektywną ocenę, zapraszamy do nas. Kawa zawsze czeka. Jeden warunek. Trzeba się wcześniej umówić. Zapraszamy serdecznie. Opinia o Nas to opinia nie Nas samych o nas samych ,tylko opinia właścicieli naszych szczeniąt. Ich zadowolenie i satysfakcja. To wreszcie ,również i powroty do nas. Mamy wielu takich ,którzy posiadają od nas już kolejne pokolenia. Mamy i takich ,którzy są posiadaczami 2 a nawet i 3 psów z naszej hodowli. Umówmy się ,że hodowcy tej samej rasy nie pałają do siebie sympatią i na dobre słowo można liczyć jedynie od tych z ,którymi w danej chwili się współpracuje. Tak jest z mastiffem ale i w innych rasach nie lepiej. Nie wypowiadamy się zatem na temat naszej konkurencji ale pokazujemy Państwu ,różnice... i liczymy na Waszą spostrzegawczość... mimo ,że poświęcając trochę czasu, pytając sędziów w Polsce i Europie ,macie Państwo wszystko jak na dłoni.
Obecnie w naszym kraju można spotkać kilkanaście organizacji i zrzeszeń uprawnionych do wydawania tzw."rodowodów". Bezsprzecznie rodowód Związku Kynologicznego w Polsce można tak nazwać. Całą resztę ,serdecznie odradzamy. Pieczątka wydziergana z "ziemniaka" ,zerowa selekcja, zerowa weryfikacja jakości, zerowa weryfikacja zdrowia. Póki co wróćmy do tematu... Hodujemy z pasją dlatego ekonomia nie jest naszym mentorem a mastiff to pies wymagający i niestety do hodowli zwykle sporo się dopłaca. Marzenia o tworzeniu hodowli z "pogłowiem" , "dziesiąt" egzemplarzy hodowlanych to w naszych realiach mrzonka. Dlatego nie inwestujemy w ilość suk i samców a w elitarność naszych miotów i szczeniąt. U nas na szczenięta trzeba zwykle poczekać, za co przepraszamy Was serdecznie.
Życia nie traktujemy jak "równi pochyłej" i często płyniemy pod prąd jeśli czegoś nie akceptujemy. Bardzo trudno Nam się pogodzić i przejść do porządku dziennego z panującą w branży hodowców, zawiścią ,zadufaniem i ksenofobią. Komuś kto pasjonuje się psami, pierwszy kontakt z tym światkiem to szok. Rzesze wysiadujących w domach , okupujących fora internetowe "nawiedzonych" , kreujących się na swego rodzaju " fachowców" . Zawsze o to pytamy ? Ile miotów odchowałeś ? Jaki masz kontakt z rasą ? Szkoda na to czasu... i szkoda czasu na takich ludzi... Trzeba starać się żyć zgodnie z zasadami, a życie traktować troszkę z przymrużeniem oka wszędzie tam gdzie można je brać na wesoło. A uwierzcie Państwo często ręce opadają i pozostaje tylko się uśmiechać. Często niektórym się wydaje że szyja może kręcić głową ... Owszem ale tylko wtedy kiedy głowa tego zechce... Co do Nas ...Wiemy co w życiu ważne i szukamy radości wszędzie tam gdzie tylko się da. Wracając do Naszych psów ... pilnują i bronią, często ich wygląd wystarczy ,aby odstraszyć intruza .... A mimo to , mimo swej potęgi i siły zachowują w sobie delikatność, cierpliwość i wielkie serce dla swej rodziny. Czy wszystkie ? Z pewnością Nasze i za to możemy ręczyć. Kto nie wierzy zapraszamy. Nie znaczy to jednak ,że każdy mastiff taki będzie. Praktycznie wszystko zależy tutaj od cech poszczególnych egzemplarzy...
Na jedną bardzo istotną sprawę musicie Szanowni  Państwo zwrócić uwagę i zanim kupicie szczeniaka weźcie sobie to pod uwagę. Pies rasowy zawsze oznacza ,że jest psem rodowodowym. Nie łudźcie się ,że za połowę ceny u pseudohodowcy dostaniecie choć namiastkę tego czym jest prawdziwy rasowy mastiff. Można sobie oczywiście tłumaczyć ,że 60kg dorosły samiec to jest waga mastiffa .I nie oszukujmy się, kupując bez rodowodu kupujecie mieszańca a nie psa przypominającego wizerunek z Waszych marzeń. W pełni zatem popieramy i podpisujemy się pod ideą RASOWY=RODOWODOWY . Rodowodowy ? Co to oznacza w Polsce?
Nie należą do zawadiaków ale nie pozwalają sobie w "kaszę dmuchać" . Jako jedna z niewielu ras , potrafią żyć stadnie i nie wykazują agresji względem siebie... Moglibyśmy pisać godzinami a to miejsce w którym mieliśmy się Wam jedynie przedstawić. Jeśli zainteresowała Was rasa i nasze pociechy zapraszamy. Serwis i materiały redaguje kilka osób.  Jesteśmy po studiach a psy to nasza pasja, zresztą to właściwie rodzinna tradycja czyli można powiedzieć ,że skłonność dziedziczna. Model i procedury hodowlane stosowane w MastineuM wzorujemy na doświadczeniach amerykańskich hodowców ale i lepszych od siebie. Obserwacje i wdrażanie sprawdzonych wzorców i hodowlanych wartości. Uczymy się zatem obserwując bardziej doświadczonych i lepszych ...To jedyna droga. To procedury należące do sprawdzonych i najlepszych na świecie. Ich główne założenia to specjalizacja jedynie w jednej rasie, procedury wykluczające mnożenie egzemplarzy o pozawzorcowym exterierze oraz profilaktyka hodowlana. W naszej hodowli wszystkie egzemplarze przed rozrodem są przebadane, prześwietlane. Ci ,którzy tego nie robią będą nawijać Wam "makaron na uszy" ,że przecież zawsze można zdjęcie źle zrobić, że lekarz może mylić się przy ocenie ... itd. Co roku słychać mniej lub bardziej absurdalne brednie, których zadaniem jest wprowadzenie Was w błąd i wytłumaczenie faktu dlaczego tych badań Oni właśnie nie robią... Profilaktyka jest jedyną drogą. Nikt nie zagwarantuje ,że każde szczenię będzie zdrowe. Ale z pewnością z hodowli ,które weryfikują zdrowie swoich egzemplarzy statystycznie problemów typowych dla rasy będzie sporo mniej...
Selekcja poprzez eliminację dolegliwości typowych dla rasy to jedyna słuszna droga i to właśnie robimy. Budujemy nasze linie na głębokość poprzez pozostawianie w naszej hodowli naszych własnych szczeniąt i ich kolejnych pokoleń...
Nasi klienci są naszymi klientami aż do samego końca życia psa a często i długo dłużej.
Pozostajemy w kontakcie a często współpracujemy , pomagamy sobie.
Zawsze mamy dla Was czas, zapraszamy.
Poniżej i powyżej to również zdjęcia naszych klientów, przyjaciół sprzed lat...
A my ? A my z uporem maniaka do rozrodu dopuszczamy jedynie psy przebadane radiologicznie i urzędowo dopuszczone do rozrodu zgodnie z kwalifikacjami wg.przepisów ZKwP. Nie jest to co prawda 100 procentowa gwarancja zdrowia psa, niestety dysplazja doświadcza coraz więcej ras ,nawet mimo zdrowia ich rodziców, niemniej trzeba powiedzieć ,że w każdym przypadku zdrowi rodzice dadzą więcej zdrowych szczeniąt. To często wielka frustracja dla hodowców kiedy mimo weryfikacji zdrowia rodziców ta dysplazja pojawia się u szczeniąt. W rasie mastiff angielski statystycznie może ten problem dotyczyć ok.5-20 procent szczeniąt w różnym wieku i w różnym stopniu. Dobra wiadomość jest taka ,że mastiffy mające stawy obciążone dysplastycznie w większości przypadków na dysplazję nie chorują. A jak to było kiedy nie było RTG 50 lat temu a w tamtych czasach hodowano wspaniałe mastiffy ... Jak to było możliwe ? Prowadzenie renomowanej hodowli psów rasowych to wielkie wyzwanie, to wyrzeczenia, to nieprzespane noce , to 24 godziny na dobę włączony dostępny numer telefonu. A sukces w tej branży ? Na nasz sukces pracowało i pracuje dziesiątki ludzi. Nasz sukces to lata pracy hodowli z których kupiliśmy nasze psy. Sukces to wiedza jaką pozyskujemy dzień w dzień od naszych weterynarzy, od hodowców z którymi współpracujemy, od producentów i dostawców karm... To wreszcie modele hodowlane z których czerpiemy a na które pracowali hodowcy z całego świata dziesiątki lat. To wreszcie nasze doświadczenie ,które powoduje że z każdym rokiem coraz mniej jest dla nas zaskoczeń i coraz więcej problemów jesteśmy w stanie rozwiązywać. Z jakich źródeł czerpiemy ? Tylko z tych sprawdzonych, tylko od tych ,którzy sięgali po najwyższe laury w tej branży , tylko z tych którzy dziś stanowią dumną historię naszej rasy. Nasze psy mimo wielu tytułów pozostają nadal naszymi psami. To może zabrzmi kolokwialnie , każdy przecież tak mówi... Tak ale u nas to jest prawdziwe ...
W temacie wzorca to zacznijmy od tego ,że każdy hodowca buduje na jego postawie własny wizerunek psów rasy i tak dobiera skojarzenia ,aby taki ideał uzyskać. Na szczęście każdy z wzorców dopuszcza pewną dowolność w kształtowaniu wizerunku, w przeciwnym razie mastiff zawsze byłby tłustym, nieporadnym ,nieruchawym grubasem jakim widzą go niektórzy zaślepieni i zadufani w sobie hodowcy. My ten wizerunek znacznie odchudziliśmy, dodaliśmy muskulatury, poprawiliśmy ruch i motorykę jak również i cechy kwalifikujące go na rodzinnego psa stróża. Niektórzy hodowcy uważają ,że mastiff musi mieć obfite marszczenia, ponad 100kg wagi i preferują zgryz nożycowy. W literaturze specjalistycznej , najczęściej niemieckiej i amerykańskiej jako wzorcową wagę mastifa podaje się 80kg. Niestety w środowisku polskich hodowców nadal panuje przeświadczenie, oparte na założeniu im cięższy tym lepszy zresztą podobny typ mastifa preferują Rosjanie. Aczkolwiek szanujemy zdanie konkurencji i nie można zaprzeczyć ,że takie giganty robią niesamowite wrażenie to jednak absolutnie się z nim nie zgadzamy. Niektórzy krzyżując za jedyną i najważniejszą cechę uważają zatem gabaryty. W naszej opinii mastif angielski nie może być "nieruchliwym grubaskiem". Nasz ideał mastifa to pies wysoki (min.80cm-90cm) średniej wagi (75-90kg) z wielką głową, sporym marszczeniem na czole ale nie na podgardlu, krótką kufą (krótkim pyskiem), koniecznie z przodozgryzem. Nie oznacza to wcale ,że MastineuM nie posiada w ofercie i tych cięższych skojarzeń.
Szczególną uwagę poświęcamy hodowli w kierunkach użytkowych ,aby mastiff nie był monumentalnym wiecznie leżącym i niczym nie zainteresowanym posągiem czyli jedynie ozdobą. Oznacza to ,że waga i gabaryty nie są dla nas najważniejsze. Mastify z MastineuM mają spełniać zadania psa stróżującego, użytkowego, obronnego. Muszą być ruchliwe, czujne , umiarkowanie hałaśliwe dobre w ruchu oraz przede wszystkim zdrowe. Nie mogą mieć przerostów tkanki tłuszczowej. Apropo tkanki tłuszczowej :) , często pojawiamy się z naszymi psami w "rejonie" ... Jak widać poniżej. Popłochu nie ma za to fascynacja i spore zainteresowanie owszem...
Jeśli takich piesków Państwo szukacie, trafiliście pod właściwy adres. Na samym wstępie może kilka informacji. Z psami mamy do czynienia od ponad 35 lat. Właścicielami molosów byliśmy od dawien dawna ale sam pomysł hodowli zrodził się spontanicznie.
Nie jesteśmy hodowlą kennelową i szczerze odradzamy zakupy w takowych. Nasze psy aczkolwiek młode, zaczęły zdobywać swoje pierwsze tytuły i wygrywać na wystawach. Obecnie nasza hodowla to wiodąca w rasie w Polsce . Piszemy "wiodąca" a nie najlepsza - ten osąd pozostawiamy Państwu właśnie. 
Jesteśmy uczestnikami wystaw Światowych i jesteśmy hodowlą z tradycjami CRUFTA...
Jesteśmy zdecydowanymi przeciwnikami niekontrolowanego i bezmyślnego "imbredingu" tak ostatnio modnego. Nasze psy to materiał z pierwszych europejskich półek i zwykle z importu. Po prostu hodowlanka to trochę taka pasjonująca zabawa, zabawa w Pana Boga ... a mastiff wymusza nasz styl życia. Psy do naszej hodowli wyszukujemy selekcjonując często miesiącami, przeczesując Europę wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu nie psów przeciętnych a wyjątkowych.
Działamy bezpośrednio na terenie kilku województw - pomorskiego, zachodniopomorskiego, małopolskiego , zresztą sporo podróżujemy i świadczymy również usługi dowozu psiaków czasem gratis a czasem nie. Współpracujemy również z kilkoma hodowlami za granicą ,bazując na ich liniach hodowlanych oraz tworząc własne. W naszej opinii mastiffy najlepiej czują się na zewnątrz. Podczas naszej nieobecności pełnią rolę naszych wartowników. Bardzo ładnie stróżują. Czym karmimy ? To temat rzeka ... przerabialiśmy już różne szkoły i teorie na ten temat. Morał niestety zawsze jest ten sam. Kupować tylko to co sprawdzone. Może czasem nie najtańsze ... ale w dłuższej perspektywie to jedyne racjonalne wyjście.
Obecnie karmimy sprawdzonymi karmami , które na zasadzie suportu oferujemy właścicielom szczeniąt z naszej hodowli . Mastif zbyt szybko się rozwija ,aby był czas na doświadczenia żywieniowe. Skutki nawet krótko trwających niedoborów lub nadmiaru niektórych składników ... mogą być bardzo poważne. Nasze pieski są zatem prawidłowo żywione. Po prostu wolimy karmić bez ryzyka.
Nieliczni hodowcy mogą się wylegitymować przynależnością do naszej grupy hodowlanej , o której trzeba powiedzieć ,że jest raczej elitarna. Jak Państwo widzicie mamy dosyć obszerną witrynę internetową. To niesamowite medium, dające wielkie ,nieograniczone możliwości. Net to odkrycie wagi wynalezienia druku przez Gutenberga. Świat staje się globalną wioską. Dzięki niemu pozyskujemy dziesiątki informacji, zawieramy sojusze, nawiązujemy współpracę. Sporo ułatwia. Nie zastąpi pewnych rzeczy ,których zastąpić nie może, niemniej nie można go nie doceniać. Wracając do Nas. Mamy wiele pomysłów i mimo zgiełku, setek innych zajęć znajdujemy czas w życiu na Naszą pasję.  Uwielbiamy zabawę i śmiech ale nie zapominamy o tradycji. Żyjemy w biegu ale znajdujemy czas na chwilę zapomnienia. Nie mamy szacunku dla chamstwa i braku tolerancji. Naszą prawdziwą radością jest uśmiech na twarzach Waszych i Waszych dzieci... To również nasza nagroda za nasz trud... To daje siłę i motywację.
Jesteśmy hodowlą ze sporym doświadczeniem i tradycjami niemniej to z czym spotkaliśmy się na samym początku było nie do zaakceptowania. To wstyd kiedy spotyka się ludzi ,którzy pod maską życzliwości pałają nienawiścią. Ale nie wracajmy do rzeczy nieprzyjemnych. Już kiedyś ktoś próbował zatrzymać lokomotywy w biegu. Zawsze z podobnym skutkiem. Co do Nas i naszych przesłanek. Bez względu na to kto i co na temat naszej działalności sądzi powtarzamy zawsze to samo . Ludzie potrafią bardzo łatwo dostrzec pasję i fascynację jak i obłudę oraz fałsz. Głęboko wierzymy ,że prawda zawsze obroni się sama. Ludzi z pasją charakteryzuje również to ,że potrafią nią "zarażać" innych i tym ,że wielu za nimi podąża.  Pozdrawiamy Was zatem serdecznie i życzymy wszystkim tym zniewolonym jak to się mówi przez system, trzeźwości umysłu, rozwagi i uczciwości. Jeśli macie Państwo jakieś pytania, dzwońcie, piszcie, zaczepiajcie na wystawach. Jesteśmy jak na czasy w których przyszło Nam żyć, ... normalni. Nie bujamy w chmurach i nie nosimy nosów za wysoko. Zdecydowanie preferujemy ludzi nazywających rzeczy po imieniu i mówiących wprost. Telefon mamy włączony całodobowo ale czasem śpimy :) jeśli zatem nic pilnego zapraszamy z każdym nadchodzącym porankiem.
A dlaczego MastineuM ?
Żywimy najlepszymi karmami, prowadzimy hodowlę rodzinną, nie współpracujemy z kennelami, współpracujemy jedynie z elitą hodowlaną Europy i najlepszymi klinikami weterynaryjnymi. Dynamicznie się rozwijamy, poświęcamy 100 procent wolnego czasu na naszą pasję, importujemy tzw."świeżą krew" i właściwie obecnie w tejże rasie jedynie nasza hodowla regularnie decyduje się na zagraniczne krycia. Nie bazujemy na ubogiej rodzimej puli genów jaka występuje w Polsce ,zapobiegając w naszej linii hodowlanej zjawisku "spiętrzania wad genetycznych" powodowanych tzw. "chowem wsobnym". Nie współpracujemy z handlarzami, przed sprzedażą będziemy dokładnie wiedzieli komu oddajemy nasze szczeniaki, prześwietlamy przed rozrodem, oferujemy kupującym "support" po zakupie i wszelaką możliwą pomoc. Analizujemy skojarzenia a ich dobór nie jest przypadkowy, dobieramy szczeniaki pod względem Waszych oczekiwań, honorujemy rezerwacje, kładziemy mocny nacisk nie tylko na anatomię ale i psychikę. Dowozimy szczeniaki na życzenie, reklamujemy psy wychodzące z naszej hodowli, prowadzimy Waszym szczeniakom nieodpłatnie strony www,  początkującym wystawiamy pieski świadcząc nieodpłatnie usługi handlerskie, budujemy linie hodowlane i staramy się korzystać tylko z takich w których mamy udokumentowane badania radiologiczne eliminujące dysplazję nie tylko u rodziców szczeniąt ale również u ich przodków. Stwarza to sytuację w której nawet gdyby szczenięta dziedziczyły z tzw."głębokości rodowodu" to zagrożenia dziedziczenia dysplazji po nieprzebadanych przodkach po prostu będzie najniższe z możliwych. 99% hodowców w Polsce nie interesuje temat dokumentowania ,prześwietlania i eliminacji dysplazji jak również inwestowania w linie hodowlane tzw."czyste" czyli z udokumentowanymi prześwietleniami w kierunku wykluczenia dziedziczenia wad . Co do prześwietleń zdecydowanie większość woli nie wiedzieć i żyjąc w błogostanie w niczym nie popartym przeświadczeniu ,że ich psy nie mają z tym problemu.  I wreszcie jesteśmy obecnie właścicielami Największego na Świecie (1GB) serwisu internetowego o mastifie angielskim. Jeśli znacie Państwo serwis o większej zawartości dotyczący mastifa prosimy o informacje.
Dodatkowo, zasadą jaką kultywujemy i promujemy w MastineuM jest w pierwszej kolejności poszukiwanie domów i wartościowych ludzi , którym z czystym sumieniem i dumą będziemy mogli powierzyć Nasze psy w drugiej kolejności taki dobór skojarzeń ,aby próbować spełnić oczekiwania Naszych klientów. Mastiff to nie tylko pies, często z czasem pasja i styl życia. I tak jak mastiff jest wyjątkowy tak i jego właściciele przypadkowi być nie mogą. Praktykujemy zniżki dla osób, które mają już nasze pieski . Ponadto dla każdej ostatniej osoby z listy oczekujących będziemy mieli zagwarantowany upust w ramach "rekompensaty" za brak możliwości wyboru ,ale pod jednym warunkiem. Pod warunkiem ,że się na tą zasadę powoła. Celowo wpis o tym zamieszczamy na samym końcu tegoż tekstu. To gwarancja na to ,że przeczytaliście od deski do deski o tym o czym chcemy ,żebyście wiedzieli.
Nasza przygoda z mastiffem zaczęła się w 2001 roku już o tym pisaliśmy.
Nie mieliśmy specjalnych oczekiwań , nie układaliśmy dalekosiężnych planów. Na swojej drodze spotykaliśmy ludzi bardzo różnych. Zwykle bardzo szybko orientowaliśmy się kto jest tutaj kim. Z tego okresu mamy bardzo negatywne doświadczenia. Ucząc się i obserwując najlepszych zaczęliśmy bardzo szybko rozwijać się a sprawdzone wzorce i procedury dawały nam sporą przewagę nad konkurencją. Bardzo szybko zrozumieliśmy ,że pojedynczy człowiek działający w branży sam, tak naprawdę nie znaczy nic. Żeby być wiodącą hodowlą w rasie i utrzymywać tą pozycję przez wiele lat potrzebna jest "drużyna" . Stworzyliśmy taki zespół. Mimo upływu lat, nie osiadamy na laurach. Intencje, zaangażowanie i rzetelność hodowlanych praktyk pozwala nam "wypuszczać" w szeroki świat ,co roku kolejne wspaniałe mioty... Zachęcamy zatem do odwiedzin. Naszą reklamę nie tworzy to co sami o sobie sądzimy. Naszą reklamą jesteście Szanowni Państwo Wy sami. Naszą reklamą są kolejne hodowle powstające i bazujące na naszych liniach hodowlanych i naszym dorobku. Naszą reklamą są kolejne championaty i Interchampionaty.
Co roku sporo inwestujemy rozwijając naszą hodowlę a zaczynaliśmy od jednego samca ,który z założenia miał nam pilnować posesji. Odległe już czasy i widzimy to jak przez mgłę... Wspominać za to zawsze warto... Warto dlatego ,że ta wielka wartość to to przez co przeszliśmy i wżyciu prywatnym i hodowlanym a satysfakcja tylko z tego jak często potrafiliśmy podnosić się " z kolan" i iść dalej...
Poniżej zdjęcie naszego "nursery". Tutaj odchowujemy nasze szczenięta ... Wyremontowane w 2014 roku. Podczas odwiedzin bardzo chętnie pokażemy warunki w jakich prowadzimy odchów. Serdecznie polecamy podczas odwiedzin innych hodowców aby o to zapytać i obejrzeć warunki odchowu.
Poniżej to właśnie my dwoje. My dwoje na zdjęciu już po 40 tce... Nazywam się Janusz a to moja żona Joasia. Hodowlanka to bardzo czasochłonna branża. Połączona z pasją stwarza sytuację ,że okrada nas z naszego czasu ,który powinien być poświęcony swoim dzieciom i rodzinie. Trudno to kontrolować ale zawsze warto. Rodzina i moja Asia to moje życie . Pasja nie może nigdy kroczyć przed miłością i o tym trzeba pamiętać... Łatwo o tym można zapomnieć.
Co do Was . Mamy telefony , emaile internet. Świat stał się bardzo mały i łatwo o kontakt.
Nie był to dla nas problem i 10 lat temu ale obecnie jest łatwiej. Odwiedzamy Was z wielką przyjemnością ,kochani. Zawsze to wielka wartość jest zaobaczyć Was i nasze psy w Waszych domach. Już na pewno nie młodsi, już chyba niekoniecznie piękniejsi :) natomiast to wciąż przecież My i Wy. Ludzie ,którzy kiedyś nas wybrali, ludzie którzy zaufali właśnie nam. Doceniamy i przepraszamy ,że nie zawsze możemy Was odwiedzić...
W wielu hodowlach egzemplarze w wieku średnim są odsprzedawane . Kiedy mają już swój okres świetności poza sobą. Stare egzemplarze często znikają. Co się z nimi dzieje ? Można się jedynie domyślać. U nas ,żaden dorosły pies nie zostanie sprzedany. Nasze psy to nasze "dzieci"... To nie towar handlowy. Nasi emeryci dożywają u nas późnej starości i tak samo jak chlubą są dla nas nasze młode psy tak i weterani w super jak na wiek kondycji to wielka chluba i duma dla hodowli. Szczerze to drugie mamy gdzieś. Te psy nas pilnują ,żyją z nami , na swój sposób pomagają w tym trudnym świecie... Tak jak naszym rodzicom i dziadkom należy się wspaniała starość i bynajmniej nie w "domach opieki" , tak i naszym psom należy się nie mniej....
Nasze psy dają Wam radość , spełnienie ... Wielu z Was wrażliwych na ich urok , utrwala go jak widać w foto-sesjach. Pokazujecie nasze psy, chwalicie się nimi. To dzięki Wam poznajemy nowych ludzi... 
Ludzi ,którzy zweryfikują się sami a my staramy się spośród nich wybrać takich , za których nie będziemy się wstydzić...
Poniżej to my , pierwszy raz na największej wystawie na świecie , na Angielskim CRUFCIE.
Jeśli kiedyś mastiffowy "wirus" zaprowadzi Was właśnie tam gdzie my staliśmy, przypomnijcie sobie ludzi ,którzy o tym napisali . Bardzo chętnie poznamy Wasze wrażenia...
Lokalizacja hodowli : REDA , woj.Pomorskie
tel.kontaktowy : +48 609 022 286
e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
 
Zobacz nasz kanał na youtube
Znajdź nas na FaceBook
Znajdź nas na twiterze