Witamy Serdecznie
Sporo u Nas się dzieje ale o tym później. Na samym początku nie ,że chcę ale muszę uzmysłowić Państwu pewną kwestię.Hodowla mastiffa to nie jest produkcja seryjna i zwykle to co wypuszcza jedna hodowla znacząco odbiega gabarytem i jakością od tego co oczekujecie zakupić w innej hodowli. Ludzie ,którzy wpadli na pomysł robienia kasy na psach przybywa w zastraszającym tempie. O zgrozo jakość gabaryt zdrowie lecą na pysk. Gdyby te różnice sięgały kilku procent nie byłby to problem. Różnice na gabarycie
są już na tyle poważne ,że spora ilość mastifów jest totalnie podwymiarowa.

W naszej Grupie hodowlanej mastiff rzadko waży poniżej 100 kg. A co powiecie kiedy to co jest oferowane będzie ważyć jako dorosłe 60-70 kg ?
Sytuację uświadomił mi niedawno klient ,którym mówił że kupi bliżej bo przecież i u nas i tam jest FCI i ZKWP. Ludzie myślą ,że mastiffy z poszczególnych
hodowli wyglądają tak samo , ważą tak samo , mają taką samo psychikę itd.
Sporo u Nas się dzieje ale o tym później. Na samym początku nie ,że chcę ale muszę uzmysłowić Państwu pewną kwestię.
Hodowla mastiffa to nie jest produkcja seryjna i zwykle to co wypuszcza jedna hodowla znacząco odbiega gabarytem i jakością
od tego co oczekujecie zakupić w innej hodowli. Ludzie ,którzy wpadli na pomysł robienia kasy na psach przybywa w zastraszającym tempie.
O zgrozo jakość ,gabaryt zdrowie lecą na pysk. Gdyby te różnice sięgały kilku procent nie byłby to problem. Różnice na gabarycie
są już na tyle poważne ,że spora ilość mastifów jest totalnie podwymiarowa. To już labradory są a nie mastiffy. Cóż jeśli mnożą się na potęgę ?
Mamy w 2026 plan jak sobie z tym poradzić dlatego zapraszamy do rezerwacji.
Mastiff w konkurencyjnych hodowlach powinien wyglądać podobnie . Po to mamy wzorzec. Byłoby fajnie gdyby tak było ale tak nie jest . I warto odwiedzać hodowle ,żeby mieć szanse porównać to co się sprowadza na Świat. Na zdjęciach wszystkie psy są wspaniałe . Problem polega na tym ,że dobrze zrobiona fota maskuje wady psa , maskuje jego rozmiar itd.
Hodowcy tłuką statystyki „onanizując” się wygranymi z wystaw gdzie w stawce było kilka psów albo najlepiej żeby byli oni sami 🙂
Zastanówcie się zatem co różni hodowlę ,która działa na rynku 25 lat od tej ,która dopiero zaczyna.
Ja wiem ,że każdy był kiedyś początkujący w rasie i to normalne. Niezaprzeczalnym faktem jest to ,że nasza jakość ,gabaryt , selekcja na psychikę etc.
jest często nieporównywalna.

Co chcemy Wam powiedzieć ? Zaufajcie doświadczeniu bo to jest najważniejsze. Zapytaj ile miotów wypuścił hodowca i będziesz świadomy przynajmniej
od kogo tak naprawdę z pełną świadomością kupujesz.

Co do spraw hodowlanych . Obecnie 3 ka suczek czeka nieustająco na ruje tak jak i cała masa osób rezerwujących. Mamy również wiele zapytań
od osób ,które czekają z wpłatą rezerwacyjną. Im później tym mniejszy wybór. Zapraszamy.
A teraz o wystawie.

Do Poznania jeździmy co roku. To taki stały nasz punkt programu. Bierzemy sobie IBISA w Centrum. Kolacja , wyjście na miasto itd.
Sam Poznań jako wystawa to jedna z ważniejszych wystaw międzynarodowych. Mimo że lata temu stawało tu co roku w szranki sporo więcej psów
to i dziś 10 plus to całkiem nieźle jak na mastiffa.

Jeśli nie ma zbyt dużo psów to my i tak na Poznań jeździmy chociaż tylko z tego powodu ,żeby się wzajemnie zobaczyć.
W czasach kiedy czas stał się na wagę złota i ciężko go wygospodarować takie 2 dni i noce są bezcenne dla relacji między ludźmi ,których
przecież sporo łączy. Kto wygrał ? To oczywiście cieszy i łechta Ego ale My jako fachowcy i tak wiemy Kto wygrać powinien a kto nie.
Zdarza się ,że psy są porównywalne ale w większości przypadków obiektywnie i subiektywnie wiadomo jaki pies prezentuje jaką jakość.

Sędziemu oczywiście może podobać się coś innego niż nam niemniej jest jak napisałem. Oczywiście ,że czasem wkurw bierze kiedy sędzia nieobeznany z rasą odpierdala
jakieś ringowe czary i traci wtedy bezpowrotnie szacunek wszystkich. Zarówno szacunek tych ,których dał na piedestał ale i tych ,których skrzywdził swoim brakiem wiedzy. Niemniej pies to pies i po wielu latach każdy widzi kto wygrywa , często wiemy też dlaczego ale wiemy też kto został skrzywdzony werdyktem. Na kontrowersyjnych sędziów po prostu się nie jeździ. Kiedyś taki jeden Pan odp…lił chyba w Sopocie taka PEPELINĘ ,że do dziś podaję Go za przykład skrajnej indolencji i niekompetencji. Naczytał się wzorca najwidoczniej nie rozumiejąc co czyta. Później konsultował się i był powiedzmy delikatnie mówiąc pod wpływem osoby ,która miała się za Matkę polskiego mastiffa nie mając żadnych doświadczeń w hodowli. Oceny tego Pana do dziś budzą kontrowersje a my wystawy ,które sędziuje omijamy szerokim łukiem. Pojawił się i jego naśladowca a właściwie naśladowczyni ale o tym innym razem. Na całe szczęście sędziów ,którzy potrafią właściwie ocenić mastiffa jest jeszcze dosyć sporo. Większość starej daty. A CI nowi ? Nowi często wybierają mastify wyglądające jak dogi, psy w typie mastiffa , mikrusy i co zasługuje na naganę psy tchórzliwe ze skrzywioną psychiką przez co niebezpieczne a później używane do hodowli. Takie psy kiedyś nawet jeśli wyglądały wzorcowo albo opuszczały ring albo nie miały sukcesów. Teraz ? Teraz na podium stają tchórzliwe psy ze skrzywioną psychiką i nikt nie widzi w tym problemu . Cecha charakterystyczna? Ogon pod siebie przy byle okazji. Omijajcie szerokim łukiem.

Mastiff Mastiffem gabaryt gabarytem ale jest jeszcze kolejny aspekt o którym najprawdopodobniej Państwo nie wiecie. Tworzenie skojarzeń bez selekcji hodowlanej na psychice ale również na bliskim pokrewieństwie stwarza sytuację w której pojawiają się skazy na psychice. „Hodowca” Wam wytłumaczy ,że to Wasza wina ,że zła socjalizacja itd. że za mało czasu psu poświęcacie. Tak naprawdę często jest to dziedziczone . Taki mastiff reaguje nieracjonalnie do sytuacji , ogon ma zwykle schowany pod siebie a w kontakcie z czymś nowym staje się po prostu niebezpieczny. Selekcja hodowlana na psychikę psa o takiej sile to podstawa .

A poniżej i powyżej Nasza Patrycja z Andrzejem. Zmieniając na chwilę temat. Kolejna suczka została importowana do Jagatowa a to jest dopiero „diamencik”. Import z Węgier a miot nie po kim innym jak po Championie Eltonie Slonko Zemplina. Co zasługuje na uwagę ? Elton był zjawiskowym psem z super psychiką i gigantycznym kośćcem. To coś czego bardzo w rasie brakuje a to co się ostatnio pojawia u początkujących hodowców to już prawdziwy dramat. No ale czego oczekiwać skoro tak dobiera się skojarzenia. Jeśli świadomie to obawa o rasę jest uzasadniona. Trzeba wiedzieć czego się nie wie. Przynajmniej zdawać sobie z tego sprawę. A jeśli czegoś się nie wie to trzeba się zapytać. Wracając do suni o wdzięcznym imieniu Malajka. Elton to pies ,który od dawna nie żyje. Jego nasienie było zamrożone i obecnie po nieżyjącym już Eltonie urodziła się wspaniała Malajka. Bezpośrednio linia jest zatem zamknięta a my cieszymy się ,że tą krew te geny ten rodowód mamy w Polsce tylko My. Już kiedyś budowaliśmy na Eltonie . Wtedy kiedy pies był ogólnie dostępny niewielu doceniało jego walory. Teraz jest inaczej. Gratulacja dla Patrycji i niech mała zdrowo rośnie.

Na całe szczęście są i ludzie ,którzy konsekwentnie rozwijają wiedzę i swoją miłość do rasy. Taką osobą jest Ewelina. Prawdopodobnie nikt tego nie wie , ale Ewelina była w rasie sporo czasu przede mną a ja to już Mastiffowy Staruch z 25 letnim stażem jestem. Ba. Powiła nawet swój jeden wspaniały miot. Kolejny mastiff trafił pod Jej dach z MastineuM. A dziś ?
Dziś mastiffy to już labradory są a nie mastiffy. Mamy w 2026 plan jak sobie z tym poradzić dlatego zapraszamy do rezerwacji. Ale wróćmy do Eweliny i jej suni. Importowała w ubiegłym roku wspaniałą suczkę z Czech . Rozmawialiśmy o tym miocie ale decyzję podjęła sama i to szanuję. Zdjęcie poniżej. Suczka jest klasyczna, proporcjonalna ze stabilną psychiką. A kto w rodowodzie ? Topowy pies , champion Włoski . Matką jest suczka mieszkająca na Czechach importowana z Francji od P.Piotra Niedzielskiego właściciela hodowli Tarn De Garrone . A dlaczego o tym wspominam ? Dlatego , że Babką matki suczki Eweliny jest nie kto inny jak Ch.Fr Zoya MastineuM czyli nasza wychowanka exportowana 8 lat temu do Francji. Zoya to wspaniała suczka . Żyje w domu Piotra i Kamili w bardzo dobrej kondycji. Jak widać Koło hodowlane zatoczyło krąg i to co kiedyś opuściło nasz kraj wróciło z porównywalną do Zoyi MastineuM jakością. Mamy nadzieję ,że doczekamy się po tejże suni szczeniąt.

Dobrnęliśmy zatem do wychudzonej hodowczyni w niebieskim garniaku i jej wspaniałej Brianny. Pati kiedyś i Brianna dziś 🙂 to klasyczny przykład budowy typu czołg z super psychiką i ruchem 🙂 . Zabije mnie za ten żart ale musiałem bo mam dziś wenę jak widać do pisania. Chociaż muszę powiedzieć ,że Pati coraz lepiej biega ale przecież nie będziemy oceniać wystawcy a psa. Dlaczego tym razem nie wygrała? Tak wiele jest obecnie mastifów podobnych do dogów ,że takie unikaty klasyczne dla rasy traktowane są przez sędziów jak freaki .
Brianna to klasyk. Tak powinna wyglądać suka mastiffa . Bo mastiff to nie hart czy zając . W Sopocie jako suka młodzieżowa pokonała championkę . Sędzia był nią oczarowany.
Walory takich psów doceni tylko ktoś kto kiedyś wychował się na prawdziwych mastifach bo dziś prościej dostać piorunem w biały dzień niż zobaczyć prawdziwą esencję rasy i mastiffa w typie.

No i docieramy do zdjęcia poniżej. Wspaniała sucz węgierskiej hodowli. Klasyk. Mastiffowa rewelacja. Tutaj muszę wspomnieć o wyniku naszych wystaw. Andreas zdobył Zwycięstwo Rasy w Sobotę a dziewczynka w Niedzielę. Gratulacje. Karolina super wystawia ma wspaniałą kontrolę nad psem i często jej się myli bo próbuje tak kontrolować i mnie 🙂 Jak widać Karolina ma również wspaniałą prezencję mimo , że kolor „landryna” nie do końca do mnie przemawia to jak widać do sędziów chyba tak.

Poniżej poschodziła już para z naszych tyłków i rozpoczynamy rytualną wyżerkę jak widać na wystawie. To samo miejsce od lat.

Poniżej Tomasz Ewelina Karolina i Danusia oraz konfrontacja z frytkami belgijskimi ,których suma sumarum nikt nie chciał jeść.

Powyżej poniżej to nasze okrojone towarzystwo wzajemnej adoracji.

Andrzej ze swoją przyszłą Onanizatorką 🙂 i Danusia . Można powiedzieć ,że jesteśmy z Karoliną po „słowie” i czekamy tylko na cieczkę. Andrzej chyba czeka bardziej.

Kiedyś Damy robiły sobie zdjęcia z Łasiczką a teraz jak widać wolą psy w typie Lwa. Tutaj widać jaki Andrzej jest naprawdę wielki.

No i widać że „Malutka” dorwała się do Andrzeja. No i taki spacer po wystawie to zawsze jest już nasz rytuał.

A poniżej to już mamy prawdziwą fankę Andrzeja. Ta miła osobą ( nie mówię teraz o Pati) przyjechała jak oznajmiła kilkaset kilometrów żeby zobaczyć Andrzeja. Nie mieliśmy czasu za dużo ale taką postawę docenić warto. Bardzo się cieszymy że są ludzie którzy potrafią docenić wyjątkowość tego co mamy.

Wspaniałe Mohito i herbata wieczorem w Ibisie. Nie było tym razem Ewy. Robiła pączki z Arielem 🙂

Polecamy śniadania w Ibisie. To jeden z 3 zestawów które pochłaniam. Kolejny jest na słodko i jeszcze kolejny . Rewelacja. Szybki rzut oka na Ibisa i wyjazd o 8:00 na Wystawę. Kolejny Poznań 2025 uznajemy za zakończony.

To już zdjęcie z Niedzieli . Dziewczyny jak widać w ferworze pomiędzy przygotowaniami do ringu a mizianiem Uszatki z Węgier.

Poniżej takie końcowe foty z werdyktów. Pierwszej Pani sędzinie serdecznie dziękuję a drugiej wprost przeciwnie 🙂

Poniżej takie końcowe foty z werdyktów. Pierwszej Pani sędzinie serdecznie dziękuję a drugiej wprost przeciwnie 🙂

No i zdjęcie typu ” Nie skomentują tego ” ale mogę powiedzieć ,że Karolina z naszej zdjęciowej piątki powinna dostać BOB-:) I tym optymistycznym akcentem kończę artykuł.
Zapraszam do korzystania z naszej sprzedaży wysyłkowej karmy . Obecnie sprawdzone marki ,które oferujemy to Mills Farm , Chicopee oraz angielski 77.








English Corner






