Weekend i wszystko o wodowaniu Walhorny :)

 

WEEKEND W ŁUPAWSKU
CZYLI 
WSZYSTKO O "WODOWANIU" WALHORNY
Lipiec , czyli środek wakacji a u nas nad morzem fatalna pogoda. Sezon odwiedzin w naszej hodowli jakby to powiedzieć .. ? Jak zwykle. Oczywiście zapraszamy oglądających i rezerwujących . Przepraszamy za to ,że często nie mamy dla Was tyle czasu ile życzylibyśmy sobie .
W każdym razie , jeśli nie odpowiadamy na maile , to wcale nie znaczy ,że ich nie czytamy. Telefonujcie Szanowni Państwo. Jeśli naprawdę Wam zależy , nam na kontakcie zależy wcale nie mniej.
Co do naszych mastiffów. Mimo upałów znoszą je całkiem dobrze, wykazują umiarkowaną aktywność a reagują tylko wtedy , kiedy to co "poza" w ich mniemaniu może stanowić zagrożenie ich niepodważalnego "panowania" na posesji.
A na zdjęciu nasz Interchampion , Vice - Mistrz Europy Aron (5 lat) wraz ze swoją córką a naszą podopieczną Walhorną MastineuM (7 mies.). Mała jest niesamowita. Rośnie zdrowo , proporcjonalnie.
Rozwój zgryzu mamy już za sobą , idealny , kompletne uzębienie bez przerasowień. Weterynaria mogłaby uczyć psiej anatomii na jej uzębieniu.
Przepraszamy wszystkich tych ,którzy próbowali się z nami umówić na sobotę. Mieliśmy mało czasu a udało nam się przyjąć tylko jednych gości spod Warszawy. Zaraz po spotkaniu staraliśmy się połączyć "obowiązek z przyjemnością".
Jest to niezmiernie trudne ale udaje się czasami. Kilka godzin po południu byliśmy już w Łupawsku. Mamy wielki sentyment do tego urokliwego miejsca.
Wspaniałe jezioro , Igor z Walhorną na spacerze.
Nie było co prawda takiego planu ale co tam. Dzinsy w dół i do wody.
Wala okazała się wspaniałym pływakiem. Zero obaw, pełna kontrola nad ciałem i pełne zaufanie.
To jej pierwszy kontakt z jeziorem.
Woda ok.19 C więc szaleństwa nie było ale przyzwyczaić można się łatwo.
Wala (Walhorna) , można powiedzieć po kilku minutach zaczynała zwiedzać kąpielisko.
Od czasu do czasu podpływała ale bez paniki i emocji , słuchała poleceń .
Słoneczko miewało swoje "przebłyski" i można powiedzieć ,że bywało przyjemnie. Jezioro jest otoczone lasami ale w lasach tylko kurki ..
A u nas w Redzie ? U nas sezon grillowy w pełni ale nie odpalamy zbyt często.
Odpalamy tylko wtedy , kiedy mamy sporo odwiedzających.
Ci najbardziej dostojni goście jesli tylko podejmą wyzwanie dostają 1.5 litrowy kufel ...
Kufel sprezentowała nam Marta z Wiolą - właściciele jednego z najpotężniejszych mastiffów z naszej hodowli imć Falco(122kg).
Poniżej fota z Panem Szwagrem z miną na "Jaszczura" :) .
Lipiec to co roku urodziny naszego Igora.
A urodziny to okazja do małego rodzinnego zlotu. Zawsze miło chociaż na chwilę się spotkać.
Igor jakby średnio zadowolony z prezentu ale przynajmniej przez kilka dni będziemy mieli dekorację w salonie. Co do całej reszty. Co do naszej hodowli. Planujemy kilka nowych inwestycji. Co do reszty , coś się kończy ale zawsze daje to początek czegoś nowego i na tym należy się skupić. Z niecierpliwością oczekujemy na udany mariaż szczególnie bliskiej naszemu sercu suni. Właściciele są ambitni, nie boją się wyzwań. Trzymamy mocno kciuki. Chcieliśmy poinformować ,że rozpoczęliśmy zbieranie rezerwacji na nasze kolejne mioty. Zapraszamy do nas .
Póki co pozdrawiamy a tych ,którzy powoli dojrzewają do kupna mastiffa zapraszamy do działu naszych ogłoszeń. Pamiętajcie Państwo jednak. Nie kupujcie substytutów i nie dajcie nabijać się w butelkę niską ceną. Pozdrawiamy i zapraszamy do nas. Mamy naprawdę co zaoferować..
Jeśli macie Państwo problem z mastiffem , zapraszamy do nas. Nieważne z jakiej Wasz mastiff pochodzi hodowli. Jeśli będziemy w stanie Wam doradzić i pomóc , śmiało....
+48 609 022 286

Poprawiony (niedziela, 26 lipca 2015 18:02)

 
Zobacz nasz kanał na youtube
Znajdź nas na FaceBook
Znajdź nas na twiterze