SOPOT DUO-CACIB DOG SHOW 05-06.08.2017

(6 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

 

SOPOT
DUO INTERNATIONAL DOG SHOW
05-06.08.2017
Zawsze zastanawiałem się dlaczego większość wystawców ale i zwykłych pasjonatów dla ,których jedyną okazją na obejrzenie w realu psów które podziwiają , wypowiada się bardzo niepochlebnie o innych hodowcach i ich psach ale i o instytucji wystaw. To takie opinie na zasadzie "zła koniecznego". Nie chcę tam być ale muszę . I rzeczywiście . Będąc jeszcze osobą "świeżą" i nieznaną bardzo często przysłuchiwałem się temu o czym mówią i w jaki sposób. Tak sobie pomyślałem , co to za popaprane towarzystwo i chyba nigdy nie chciałem być tego częścią. Mijał czas , wystawy stawały się chlebem powszednim i ani się człowiek zdążył zorientować sam stawał się powoli tego częścią.
Toksyczne relacje , toksyczne zachowania, toksyczni ludzie wokół. Jak na takim gruncie można godzić nienawiść hodowlaną z miłością do psów. Mijały dni , mijały miesiące a wystawy mimo sukcesów stawały się nieprzyjemnym obowiązkiem. Można było przejść nad tym jak cała szanowna reszta i kultywować tą tradycję. Ale . Ale doszedłem do wniosku ,że wcale nie musi tak być. Rozwiązanie było proste. Przestać iść szlakiem wydeptanym buciorami innych tylko zacząć wędrować własnym.
Kiedy masz już swoją drogę , jest na niej sporo miejsca i daje to komfort,  ale jest mało zabawnie i bardzo samotnie. Stało się wtedy coś o czym nie pomyślałem i czego nie spodziewałem się, dlatego że altruistyczne uczucia to raczej nie ta branża. Okazało się ,że mimo wielu różnic , wiele osób na początku bardzo nieufnie ale później już bardzo zdecydowanie postanowiło zrzucić "zły omen" i podążać naszą drogą. Pozrywali "chore" wystawowo-hodowlane relacje i dołączyli do naszego kółka różańcowego ". :) Jest między nami wiele różnic, mamy dziesiątki różnych zdań na każdy temat ale łączy nas prawdziwa "pasja". Niektórzy mimo ,że było ich niewielu , postanowili iść własną drogą . Dokonała się naturalna selekcja. Jest mi niezmiernie miło Was szczerze pozdrowić, dlatego że Ci wszyscy  o których piszę dokładnie wiedzą że to do nich :) Jest mi niezmiernie miło widywać Was z Waszymi psami i mimo ,że nie zawsze się zgadzamy , to mamy do siebie zaufanie i wielki szacunek. Godziny kiedy wisicie ze mna na telefonie aż do momentu kiedy naprawdę nie ma już o czym gadać ,świadczą tylko o tym że dla każdego z nas ten czas jest wartością. Uwielbiam słuchać o byłych moich a teraz już Waszych psach , mimo że czasem ucho od telefonu po prostu parzy.
Wasze uśmiechnięte twarze nadają sens temu wszystkiemu . Bez względu na wszystko, trzeba starać się w życiu szukać pozytywów , nie marnować żadnej okazji do zabawy i uśmiechu i mieć dla siebie czas. Wyjmowanie otwartego "parasola " z tyłka , na początku trochę zaboli ale za to jaką przyniesie ulgę. Możecie wierzyć na słowo.
Na wystawach spotykamy często przyjaźnie nowe ale i bardzo stare. Może niedostatecznie kultywowane ale dopóki życie trwa , wszystko można zmienić. Pozdrowienia dla Alicji i Remigiusza. Wielki szacunek do tego jak sobie w życiu radzicie i to kim w życiu jesteście. Pozdrowienia i oby za kolejne 10 lat naszej znajomości ten sam uśmiech mógł gościć na naszych twarzach.
No dobra . Było trochę dla umysłu i duszy to teraz "pojedziemy" :)
Sukces przychodzi chyba tylko wtedy kiedy jesteśmy na niego gotowi ale i kiedy na niego cierpliwie czekamy. Scarlett MastineuM (matka naszej Zwyciężczyni z Crufta) ma ponad 5 lat . Obecnie jest perfekcyjnej anatomii suką , rewelacyjnie się wystawia i porusza. Idealne biodra i łokcie oraz wspaniała psychika predysponują ją do stawki elity w tej rasie. Dlaczego wcześniej nie było o niej tak głośno ? Scarlett rozwijała się bardzo powoli. Rosła proporcjonalnie. Obecnie zaznacza się wyraźna przewaga linii hodowlanych które my kultywujemy , linii długo-dojrzewających do których zaliczamy Scarlett. Okres w którym jej rówieśniczki mają sporą nadwagę i zaczynają wyglądać jak mastiffowe "babcie" to okres w którym karierę wystawową ponownie zaczyna nasza Scarlett. Suczka odchowała dotąd 2 mnogie mioty. Jej kondycję oceńcie sami.
Póki co nasza Scarletta dokończyła championat i rozpoczęliśmy starania o interchampionat. Mamy zamiar ją wystawiać.
Powyżej i poniżej to zdjęcia z niedzieli . Scarlett pokonała w Niedzielę swoją rywalkę i wygrała porównanie z samcem. Poniżej 3 letni samiec imć YOGI MastineuM (Brigita x Casper) ponad 115kg który dzięki pasji jego właścicieli , reprezentował MastineuM na wystawie.
W sobotę MastineuM jako co-owner ubiegłorocznego (poniżej zdjęcie) Zwycięzcy Polski imć Caspra MastineuM Vengo Veridas również celebrowaliśmy , dzięki niemu Zwycięstwo Rasy.
A poniżej to już sobotnia wystawa i nasza wspaniała Scarlett. Sędzia był bardzo skrupulatny. Jak widać ,dotykał , mierzył , uciskał. Prawdziwe sędziowanie na wysokim poziomie.
Z taką stójką Waszego psa musicie się liczyć i takiej postawy musicie Waszego psa nauczyć , jeśli myślicie poważnie o karierze wystawowej .
No i jeszcze stójka bokiem. Z takich cech które zasługują u Scarlett na szczególną uwagę to 2 rzeczy , których na próżno możecie szukać u mastiffa w dzisiejszym wykonaniu hodowlanym. Idealny książkowy zgryz kontaktowy, oraz całkowity brak "franzuza". "Francuz " to coś czego nie udaje się "zgubić" w hodowli. Jego brak to bardzo cenna cecha hodowlana , pod warunkiem że ktoś myśli poważnie o jakości i progresie swoich kolejnych pokoleń mastifa. 17 lat temu kiedy pierwszy mastiff pojawił się w naszym domu w Polsce byłą masa hodowli. Z tamtych czasów nie została ani jedna. Niektóre zlikwidowały się poprzez złą selekcję, niektóre przez nadwyżki "pogłowia" pozostawiane w tymże samym wieku inne ze względów ekonomicznych dlatego że jeśli komuś wydaje się że hodowla mastiffa jest rentowna to można bardzo mocno się zdziwić. Niektóre pozostały tylko z nazwy ale już nie wypuszczają szczeniąt a niektóre hodują inne rasy. A ludzie ? Ludzie widzą tylko ceny szczeniąt :). Masa pracy , wielkie koszty, utrzymania, ciążki odchów i cała otoczka ludzi którzy tylko czekają na Wasze podknięcie :) . Przy okazji pozdrawiam serdecznie ;).Obydwie te cechy posiada również córka Scarlett imć Walhorna Sadie MastineuM (zwyciężczyni z angielskiego Crufta 2017). Mam również w związku z tym tematem i takie małe marzenie. Marzenie ,żeby wreszcie i sędziowie się doszkolili i zaczęli te cechy doceniać. Niestety nadal jest cała masa sędziów tzw. gabaryciarzy. Nieważne że krzywe, nieważne że nie biega . Ważne że duże. Ale cóż. Do tego żeby ocenić co duże a co mniejsze, nie potrzebujemy sędziego. Możemy między sobą przed wystawą porozdawać laury :).
No i poniżej Zwycięzca Rasy Sopot CACIB 05.08.2017 Casper MastineuM Vengo Veridas.
Michał skrzętnie zajmował się marketingiem. Porzuciłem to zadanie dlatego że obecnie mamy rezerwacji więcej niż szczeniąt ,które być może się urodzą już na jesień lub pod koniec roku. Nasze szczenięta trafią do najwytrwalszych.
No i poniżej Casper w oczekiwaniu na nagrodę. Tym razem to była Krakowska -Sucha.
A tutaj ufff. Zrzuciłem juz oficjalne wystawowe łaszki. Apropo. Skradziono mi mój niebieski "pulower" na garnitur. Przez 10 lat na wystawie nic mi nie zginęło. Wydawało się do niemożliwe. No i takie apel. pulower kosztował 40 zł. Wpłacę dodatkowe 200zł na chorego dzieciaka w ramach "SIEPOMAGA" jeśli ktoś mi powie co za "złodziej" śmiał się skusić.W sobotę i niedzielę byliśmy przy ringach 34 i 35. Proszę śmiało telefonować.
Michał jak widać był gotów do powrotu. Chłopak nieżle sobie radzi ale czasem przydałaby się 3 cia ręka.
A to mój sławny garnitur.
Poniże "Semła" wraz z galopującym Yogim. Yogi MastineuM dostał swojego pierwszego CACIBA. Jest to dla niego początek Championatu ale i oceny hodowlanej na reproduktora.
Poniżej to już stójka imć Yogiego. Yogi psuł pozycję przy zbyt mocnych próbach zapanowania nad nim a okazało się że stójkę u niego można zrobić tylko "delikatnie" , tak żeby nie czuł presjii.
No i nie byłbym sobą gdybym nie znalazł kogoś z kim mógłbym "poszczerzyć" piękne kły. No i znalazłem właścicielkę Yogiego.
Poniżej to już ujęcie z Kosakowa naszego nowego wycieczkowozu.
Jeśli ktoś ma ochotę możemy przyczepkę wypożyczyć i/lub aby zawieść Was na wystawę. Szczegóły telefonicznie. Zapraszamy.
Przyczepka jest podwójnie aktywnie wentylowana , wyciszana od wewnątrz. Wnętrze komfortowo wyłożone gumą i szytymi na miarę poduchami.
Powyżej to na nowo załozony mój Pierścień Atlantów. Możecie wierzyć lub nie ale kiedy go zdjąłem na jakiś czas , sporo rzeczy się zaczęło psuć.
Okazuje się że i Zochlinę można otworzyć dla Zwycięzców Rasy :)
Jak widać wylądowaliśmy w Zochlinie w Rumii.
Barszczyk dobry ale porcja dziecięca wręcz.
Śledź niczym nie powala ale za to kwaśnica super prawdziwa. Mogę to jako "pół-góral - pół - Krakowiak" potwierdzić. Wesoła uśmiechnięta, sympatyczna obsługa. Brakowało tylko zimnego piwa ale nie mieliśmy dziś ani Wojtka ani Sławka jako kierowcy. Podsumowując. 3 Caciby, 2 Zwycięstwa Rasy i 1 den R.Cacib oraz 2 x BOS. No chyba nie można marudzić , tym bardziej ,że konkurencja jakościowo dosyć mocna. Pozdrowienia dla Wszystkich i życzę więcej dystansu , więcej pokory i więcej szczerego uśmiechu. Pozdrowienia i do zobaczenia w Poznaniu i Lipsku. Do Kielc prawdopodobnie nie pojedziemy. Acha . No i zapraszamy na wrześniowy PIKNIK dla właścicieli Championów - Interchampionów i Zwycięzców Polski z MastineuM. Najprawdopodobniej ok. 18 września. Impreza od godz. 17 do 23:00 . Później IBIS. Strój dowolny. Impreza Zamknięta :)
Póki co pozdrawiamy a tych ,którzy powoli dojrzewają do kupna mastiffa zapraszamy do działu naszych ogłoszeń. Pamiętajcie Państwo jednak. Nie kupujcie substytutów i nie dajcie nabijać się w butelkę niską ceną. Pozdrawiamy i zapraszamy do nas. Mamy naprawdę co zaoferować....
+48 609 022 286

www.mastineum.pl


 
Zobacz nasz kanał na youtube
Znajdź nas na FaceBook
Znajdź nas na twiterze